Witajcie poświątecznie!
Objedzone? wypoczęte? Ja tak. Przytyłam chyba tonę. Tym bardziej,że w weekend poświąteczny też się bawiłam, bankietowałam i...jadłam pyszności z różnych regionów Polski na Targach Agroturystycznych.Grzech było nie skosztować.Łącznie z napitkami mniam! Małą fotorelację zamieszczę za chwilę.
Dziś 2 łatwiutkie sposoby na broszkę, którą można przyozdobić siebie lub jak ktoś nie lubi np.torebkę .
BROSZKA NR. I:

Nie obfociłam wszystkich etapów ale mam nadzieje,że wytłumaczę prosto.Jakby coś było niezrozumiałe pytajcie śmiało proszę!
1. Kupiłam gotowe wycięte (laserem) motylki ze sklejki oraz wynalazłam w moich zasobach serwetki w motylki odpowiadające mniej więcej rozmiarowi tych ze sklejki.
2.Sklejkę zagruntowałam farbą. W moim przypadku była to pastelowa orchidea, akrylowa farba z Dulux-a. Może to być każda inna (ale akrylowa!) farba biała bądź kremowa.
3.Wyrwałam motylki z serwetki.
4.Nakleiłam klejem do decoupage(DALA)
5.Po wyschnięciu kleju zalakierowałam (lakier akrylowy Vidaron-mój ulubiony)
6.domalowałam brzezki i niepokryte elementy odpowiednimi kolorami cieniuśkim pędzelkiem
7.Po wyschnięciu zalakierowałam jeszcze 2 razy i raz spód. Teraz są odporne na czynniki atmosferyczne.
8.Przykleiłam klejem sekundowym zapięcia do broszek..
I VOILA! OTO EFEKT:
W ten sam sposób jak widać można robić inne kształty jak również wisiorki,kolczyki i co nam przyjdzie do głowy ;)
BROSZKA NR II:
zrobiona jest na kaboszonie szklanym od spodu. Tu wszystkie czynności będą podobne ale w odwrotnej kolejności.No i maja pokaźniejszą sesję zdjęciową :)

Potrzebujemy:
1.Farba akrylowa biała lub kremowa.Tu jak widac znów pastelowa orchidea Duluxa;)
2.Klej do decou
3.pędzle do kleju i lakieru(najlepsze syntetyczne,miękkie ale sprężyste jednocześnie)
4.serwetki lub papier do decou. W tym przypadku spokojnie może to być nawet papier do pakowania lub wydruk tworząc cos niepowtarzalnego i indywidualnego
5.lakier akrylowy..

6. .No i oczywiście kaboszony.
Nakładamy klej na płaską, spodnią część kaboszonu. Jeśli to serwetka to czekamy aż lekko podeschnie,jeśli papier niekoniecznie.

Umiejscawiamy sobie motyw patrząc gdzie i jak będzie najładniej prawą stroną do kamyka.
Odwracamy i smarujemy motyw od spodu klejem.Jest to pierwsze zabezpieczenie go i jednocześnie dociśniecie pędzelkiem aby nie było pęcherzyków powietrza i zmarchów.
Po wyschnięciu mamy takie niesfografowane etapy:
1.Papierem ściernym odrywamy wystające brzegi serwetki
2.Ponieważ wszystko jest bardzo przejrzyste i słabo widać motyw malujemy teraz-ciagle od spodu oczywiście -jasną farba akrylową
3.Zabezpieczamy ze 2 razy lakierem akrylowym.
Przyklejamy zapięcia i gotowe!
ŻYCZĘ WAM FAJNYCH POMYSŁÓW I ZABAWY PRZY ROBIENIU DROBIAZGÓW DLA SIEBIE LUB PRZYJACIÓŁKI.