Tematem przewodnim miały być ptaszki i ptaszorki. Termin został troche naciągnięty, głównie ze względu na mnie, bo nie mogłam doczekać się na dodatki lecące z chin, które i tak nie doleciały więc musiałam kombinować na ostatni chwilę coś innego. A taki miałam cudny pomysł! :(I tak ptaszęta nadleciały w pierwszy dzień wiosny.Przeróżne,przeróżniste. . Pomysłowość dziewczyn nie ma granic.Pochwalę sie co dostałam. Zazdraszczajcie! Niektóre opakowania były tak zachwycające jak zawarość.:)


A niektóre wyglądały bardzo intrygująco w opakowaniu.Jak to:
A w środeczku to:
No i teraz mam zagwostkę co od kogo...nikt sie nie chce przyznać. Więc mamy dalszy ciąg zabawy :)